Jeżdżąc po Polsce, a także do Czechach, Słowacji, Austrii, Włoszech i
południowych Niemczech, dostrzeżecie przy drodze kapliczki lub wolnostojące
figury świętego Floriana. Są często jaskrawo pomalowane, czasem naiwno-ludowe,
czasem reprezentują wysokiej klasy barokową rzeźbę, a czasem jest zwykły
oleodruk za szybką. Bądźcie czujni przejeżdżając obok remizy strażackiej!
Rozglądajcie się także uważnie widząc figurę św.
Jana Nepomucena - lubią oni występować
razem!
Nas we Florku pociąga jego egzotyczność, dziwny kontrast między
mazowieckimi piaskami a zbroją rzymskiego legionisty, naiwność i wzruszająca
pretensjonalność.
Także
miejsca floriańskie: mostki na mniejszych i większych rzekach, rynki
prowincjonalnych miasteczek, budynki zabytkowych remiz. Jest w nich dużo
staroświeckiego uroku, trochę nostalgii. Nie sposób ich pominąć szukając
piękna zachowanego w krajobrazie.
Pani M. K. z Łańcuta nadesłała następujące przysłowie: DESZCZ W ŚWIĘTEGO
FLORIANA, SKRZYNIA GROSZEM NAPCHANA.