@ !  Bookmark and Share 

INNE SZUFLADY :::LWOWSKA:::PODRÓŻE:::FOTO:::ŚREDNIOWIECZE:::AUTOR!:::STARE:::PRYWATNE::: 


<<   wstecz | dalej >>


Rzeczpospolita > Korona > Prowincja Wielkopolska > Województwo Mazowieckie > Ziemia: Warszawska > Powiat: Warszawa

WARSZAWSKIE NEPOMUKI

podstrona Nepomuków Mazowieckich

 


>     GŁÓWNA STRONA NEPOMUKÓW
>>   STRONA JANÓW MAZOWIECKICH

>>> STRONA JANÓW KURPIOWSKICH
 

>>> album "Obrazy ludowe"
>>> album "Kapliczki i krzyże
       przydrożne
" z 1958 roku

>>> album "Pejzaż frasobliwy"


Nepomuki Warszawskie jako punkty POI do AutoMapy!
(poi+poipts+bmp+wav
zip 138 KB)


News: witraż nepomucki w kościele przy ul. Rzymowskego!

News: nowy, choć nie istniejący Nepomuk u św. Marcina na Piwnej!

News: nowością jest informacja o nieistniejącym Janie Kapucyńskim z ulicy Miodowej dostarczona przez R. Mączewskiego z www.warszawa1939.pl.

News: W TVP3, w ramach ogólnopolskiego Kuriera, zaprezentowano kilkuminutowy reportaż na temat Nepomuków Warszawskich. Autorką była Małgorzata Karolina Piekarska, znana "w kręgach" pod ksywą ^knypek^, a treść oparta była na moich zeznaniach i zawartości tych stron. Dwukrotnie mignąłem nawet na ekranie na tle Jana z Placu Trzech Krzyży, wymądrzając się na temat "po czym poznać Nepomuka" i "ile Janów jest w Warszawie". Było tego więcej, ale litościwa ^knypek^ wycięła resztę... Tak czy inaczej, po emisji zanotowałem wzrost oglądalności tego serwisu, a więc cel został osiągnięty.

News: Dowiedziałem się o istnieniu pracy dyplomowej Anny Koss "Interpretacja ikonograficzna przedstawień św. Jana Nepomucena na przykładzie rzeźby wolnostojącej w Warszawie i na Mazowszu" (mpis A.S.P., Warszawa 1982). Trzeba będzie do niej dotrzeć!


Posłuchaj:
 
RYBA Jakub Jan:
 Chvalozpev ke
sv. Janu Nepomuckemu (1803) - Jenom ctnost

NEPOMUKI WARSZAWY W

...współtwórz tę mapę!....


"Mazowsze zaliczało się do prowincyi Wielkopolskiej. (...) po ich [Książąt Mazowieckich] zgonie wcielona do Korony, została Województwem Mazowieckim, zachowała granice i nazwę powyższą do roku 1795. Województwo Mazowieckie składało się z 10 ziem następujących: Czerskiej, Warszawskiej, Wiskiej, Wyszogrodzkiej, Zakroczymskiej, Ciechanowskiej, Łomżyńskiej, Rożańskiej, Liwskiej i Nurskiej. (...)" GLOGER (Kraków 1903)


^

KATALOG

104 + 16

^



 















Jan Senatorski )

Warszawskie Nepomuki są naprawdę wysokiej klasy. Najstarszy spośród usytuowanych na zewnątrz świątyń, bo aż z 1733 (a nie z 1731, jak długo sądzono - to data złożenia zamówienia) roku znajduje się przy ulicy Senatorskiej 40, niedaleko Placu Bankowego i w bezpośrednim związku ze stojącym nieopodal Pałacem Mniszchów. Metalowe ogrodzenie jest oryginalne i nawiązuje do niezachowanego płotu pałacu. Ogrodzenie pałacu było bardzo okazałe, ozdobione figurami umieszczonymi na słupach, zaś na linii jego załamania posadowiono grupy figuralne. Niedaleko fundator wybudować nakazał ujęcie wodne, co dodatkowo uzasadnia lokalizację figury. Profesor Mariusz Karpowicz zauważył podobieństwo wykonawstwa z rzeźbami występującymi w ołtarzu głównym Kolegiaty w Dobrym Mieście na Warmii oraz figur w ołtarzu głównym kościoła seminaryjnego w Warszawie. Warsztat rzeźbiarski wykonujący te prace związany był z biskupem Adamem Stanisławem Grabowskim, nota bene fundatorem co najmniej jednego Nepomuka. Na podstawie tych obserwacji odtworzono dłonie Jana na miejsce wtórnych, dorobionych po wojnie.
Płaskorzeźby na cokole przedstawiają cztery sceny z życia Świętego, opatrzona kartuszami ze stosownymi napisami obrazującymi przypisane do scen cechy charakteru:

zrzucenie Jana do Wełtawy (FORTITVDO)

Jana w więzieniu, trzymającego na kolanach księgę (TEMPERANTIA)

Spowiedź Królowej (IVSTITIA)

rozmowę Jana z Królem (PRVDENTIA)

Jak widać, zdarzenia z życia Jana obrazują cnoty kardynalne: sprawiedliwość, umiarkowanie, roztropność, męstwo. Na niższej części cokołu, od strony poczty, umieszczono silnie zornamentowane inicjały J M K i ich lustrzane odbicie połączone literą W - czyli Józef Wandalin Mniszech i jego żona z Tarłów Konstancja. Na pozostałych ścianach cokołu umieszczono herby rodowe małżonków, a na froncie wyrzezano siedem pawich piór pod koroną. To herb własny Mniszchów, osiadłych w Polsce od czasów zygmuntowskich, upamiętniający legendę o siedmiu latach wiernej służby czeskiego rycerza Wandalina dla Karola Wielkiego. Na wschodniej i zachodniej ścianie cokołów Topór - herb Tarłów - przedstawiony w tajemniczo nietypowy sposób. Rzeźbę wykonał wykonał z szydłowieckiego piaskowca znany włoski rzeźbiarz Giovanni (czyli nomen omen Jan) Liverotti (a nie, jak sądzono długie lata, Cieverotti), znany jako autor rzeźb w ołtarzu głównym w kolegiacie w Dobrym Mieście na Warmii i najprawdopodobniej także skrajnych figur w ołtarzu kościoła seminaryjnego (karmelitów) przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie (zobacz niżej). Ustawiono ją w miejscu gdzie znajdował się narożnik ogrodzenia pałacu Mniszchów (dziś ambasada Belgii), lecz przebudowa placu odcięła Jana od jego naturalnego otoczenia. Pod figurą zaprzysięgali swój akces do opozycji antysascy magnaci. Nigdy nie była przesuwana, ani nawet zdejmowana z cokołu, aż do jesieni 2004 roku. W latach 1950-tych dorobiono jej nowe dłonie na miejsce zniszczonych. Były zbyt duże i niezgrabne, toteż zostały zamienione na inne, lepiej oddające ducha oryginalnych. Święty Jan trzyma w rękach miedziany krzyż ze srebrną figurką Chrystusa. Według konserwatora Jana Korneckiego są to XVIII-wieczne oryginały, według innego źródła krucyfiks pochodził z lat 1920-tych.

Ołowiana tabliczka fundacyjna znaleziona podczas konserwacji w październiku 2004 roku wymienia Józefa Wandalina Mniszcha, marszałka wielkiego koronnego, jego żonę Konstancję z Tarłów oraz szóstką dzieci,
w tym dwiema córkami pochodzącymi z pierwszego małżeństwa z Eleonorą Ogińską. Inskrypcja na tabliczce w tłumaczeniu z łaciny brzmi:

JÓZEF WANDALIN Z KONCZYC WIELKICH
I OSSOWNICY ŚWIĘTEGO
IMPERIUM RZYMSKIEGO HRABIA
MNISZECH
MARSZAŁEK WIELKI KORONNY
Z KONSTANCJĄ Z TARŁÓW MAŁŻONKĄ
A TAKŻE Z
JERZYM ŁOWCZYM KORONNYM STAROSTĄ SANOCKIM,
A TAKŻE
JANEM STAROSTĄ JAWOROWSKIM SYNAMI
A DALEJ Z
TERESĄ LUBOMIRSKĄ WOJEWODZINĄ CZERNICHOWSKĄ
I ANNĄ MNISZKĄ Z OGIŃSKIEJ
A TAKŻE ELŻBIETĄ MYSZKOWSKĄ KONIUSZYNĄ KORONNĄ,
STAROŚCINĄ KRAKOWSKĄ
I LUDWIKĄ WOJEWODZINĄ KIJOWSKĄ CÓRKAMI
BOGU W ŚWIĘTEJ SWEJ WSPANIAŁOŚCI I NA OFIARĘ
ZA OPIEKĘ NAD RODZINĄ
ŚWIĘTEMU JANOWI NEPOMUCENOWI TEN KAMIEŃ
POŁOŻYĆ KAZALI ROKU ODKUPIENIA 1733





















i świadczy o szczególnym kulcie Jana N. w rodzinie Mniszchów, pochodzącym z Moraw. Znalezienie nienaruszonej tabliczki świadczy także o zachowaniu oryginalnej lokalizacji pomnika.

Ciekawa jest historia ocalenia tego Nepomucena przed czerwonymi, którzy mieli Janowi za złe, że jest świętym. Opowiedział mi ja pewien prywatny kolekcjoner, który gdzieś w latach 70-tych dostrzegł w antykwariacie piękną XVIII-wieczną książkę - ilustrowaną historię św. Jana. Już miał ją w ręku, gdy do antykwariatu wszedł Juliusz Wiktor Gomulicki, znany pisarz, poeta i varsavianista. Antykwariusz bez wahania przyznał prawo pierwokupu Gomulickiemu. Nastąpiło coś w rodzaju targu zasług nepomuckich obu potencjalnych kupców. Kolekcjoner opowiedział o uratowaniu figurki Jana sprzed Wyścigów (>>), a Gomulicki o obronie Jana z Senatorskiej. Otóż, w roku 1961, po wybudowaniu obrzydliwego budynku we wschodniej pierzei Placu Bankowego, chciano zlikwidować Jana, lub przenieść go na dziedziniec jednego z kościołów, pod pretekstem, że nie pasuje do nowego pięknego gmachu oraz nie licuje z pobliskim pomnikiem Dzierżyńskiego. Gomulicki, członek Komisji Kultury Warszawskiej Rady Narodowej, zebrał oświadczenia architektów, że Jan wcale nie przeszkadza, a nawet, że dom był projektowany specjalnie "pod" Nepomuka. Kolejnym zarzutem było, że figura przeszkadzać będzie w transporcie paczek na pocztę, którą umieszczono w budynku. Na to Gomulicki zebrał kolejne oświadczenia pocztowców, oraz zorganizował znajomych, którzy nosili jakieś paczki pod okiem kamery. Zdjęcia miały obalić tezę o zawadzaniu w transporcie paczek. Skoro i to nie pomogło, Gomulicki przekonał ciemniaków z ministerstwa, że Nepomucen jest również patronem ... tajemnicy korespondencji! Podparł  się “Słownikiem Ikonografii Chrześcijańskiej” który słusznie głosi, że jednym z jego atrybutów była “zapieczętowana koperta”. Pozwoliło to Gomulickiemu zwrócić na posiedzeniu komisji uwagę, jak łapczywym kąskiem dla wrogiej propagandy byłoby usunięcie sprzed gmachu poczty patrona tajemnicy pocztowej. I Jan szczęśliwie ocalał.

Ferdynand Ruszczyc, były dyrektor Muzeum Narodowego pisał na studiach pracę semestralną właśnie na temat Jana Senatorskiego. Widnieje on też na jednym z obrazów Canaletta przechowywanym w Zamku.

W 2001 roku jakiś żul zabił studentkę pod tą właśnie figurą. A 1 maja 2004 roku młoda para Aleksandra i Wojciech (syn Jana Nepomucena) Bartelscy zdecydowali o przekazaniu pieniędzy ofiarowanych im z okazji ślubu na pozłocenie grotów ogrodzenia. Vivat Młoda Para! Warszawskim Nepomukom przez jakiś czas nie będzie chyba źle - pan Bartelski kilka lat później został burmistrzem Śródmieścia

25-11-2002 w Gazecie Stołecznej w cyklu "Zabytek nie zbytek" ukazał się artykuł Brata Wirtualnego T. Urzykowskiego "Jan sprzed poczty" zawierający informacje z tej strony. Na podstawie tych samych źródeł opracowany został jeden z rozdziałów wydanej przez Gazetę Wyborczą książki "Lego Warszawie", zawierającej opisy zabytkowych obiektów wymagających pilnego remontu.

12.05.2003 T. Urzykowski i S. Majewski w artykule "Ratujmy zabytki " w Gazecie Stołecznej zaproponowali komasację środków i remont jednego z zabytków: Nepomuka Senatorskiego, Syrenki znad Wisły, Grubej Kaśki. Na wszystkie nie ma pieniędzy! Zagłosowałem oczywiście na Jana, proponując też przeniesienie figury przed Pałac Mniszchów. W maju 2004 za niefachowy remont Jana zabrała się jakaś pani i pomalowała część cokołu i ogrodzenia farba olejną. Warszawski TOnZ proponował nową lokalizację po drugiej stronie Senatorskiej, przy kościele św. Antoniego. Konserwator wojewódzki wniosek odrzucił, co wydawało się błędem, ale niespodziewanie w trakcie remontu (zobacz niżej) okazało się, że Nepomuk ten nie był nigdy przenoszony, a więc pierwotność jego lokalizacji jest wartością godną ochrony. Więcej szczegółów na stronie Wiadomości Nepomuckich.

W cyklu artykułów z początku września 2004 w Gazecie Stołecznej  T. Urzykowski donosi o rozpoczęciu i przebiegu remontu. O sensacyjnym odkryciu tabliczki fundacyjnej głosił artykuł z 22.10.2004 tego samego Autora. Jego pióra jest też tekst o odsłonięciu Jana po zakończonym remoncie dnia 14.12.2004. W grudniu 2009 roku figurze i jej historii Anna Kasprzak Miller poświęciła artykuł w "Spotkaniach z Zabytkami" (>>)


^





















 

Jan Trzykrzyski

Druga z zachowanych figur - ta z Placu Trzech Krzyży - została ufundowana przez współpracującego w Komisji Brukowej z Jerzym Mniszchem, synem Józefa Wandalina, marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego herbu Junosza (1683-1766), kosztem 2248 zł. Fakt ten miał miejsce w roku 1752 (według innego źródła: 1756) i związany był z zakończeniem prac porządkowych Komisji. Na cokole obok herbów fundatorów oraz Królestwa, Litwy i Sasów widnieją po prawej i lewej stronie rozbudowane napisy (tekst i tłumaczenie za tygodnikiem "Ziemia", 1912):


Lege Ordinum Regni, anno 1685 sub Joanni III lata, Augusti II et Augusti III regiis auspiciis Francisco Bieliński Supremo et Georgio Mniszech Curiae regni Mareschalcis procurantibus, dirigentibus diuturnaeque expectationi omnium obsequentibus, sublatis difficultatibus, amotis obstaculis, Varsaviae, sede Regia et Comitorum Regni, sumptu Reipublicae et in urbe possessorum, plateau viaeque ampliatae, stratae, ornatae lithostroto et colluviario, antiqua instaurata, nova erecta et continuata, necessitati, honestati, commodore et decori publico,
Felicitati Principis
Memoriae temporum
Anno MDCCLII

 


Z mocy Ustawy przez Stany Królestwa roku 1685 za Jana III uchwalonej, pod szczytem monarszym Augusta II i Augusta III, za staraniem i pod kierunkiem Marszałków: Franciszka Bielińskiego Wielkiego koronnego, tudzież Jerzego Mniszcha Nadwornego, długotrwałemu powszechnemu oczekiwaniu zadość czyniących, po załatwieniu trudności i usunięciu przeszkód, w Warszawie, siedzibie Króla i Sejmu Koronnego, kosztem Rzeczpospolitej i obywateli miasta, ulice i drogi rozszerzono, wyżwirowano i brukiem oraz ściekami pięknie opatrzono, dawne urządzenia poodnawiano, nowe przedsięwzięto i w dalszym ciągu poprowadzono, ku potrzebie, przystojności, wygodzie i ozdobie publicznej,
ku szczęściu Monarchy
ku pamięci potomnych czasów
Roku 1752

 



D.O.M.
Per Te, Dive Joannes
Nepomucene, opus
publicum lithostro
torum et colluvi
ariorum Varsaviae,
superatis spretisque
hominum et loci
injuriis coeptum et
continuatum. Te
bono famae pa
trono et vindice
Fanciscus Bieliński
D.D.D.

 


Za Twoją sprawą, Święty Janie
Nepomucenie, przedsięwzięcie
publiczne bruków i ścieków
w Warszawie,
po zwalczeniu i pominięciu przeciwności tak
ze strony ludzi jak i terenu,
rozpoczęto i dalej poprowadzono.
Dzięki tobie, który jesteś orędownikiem
i obrońcą dobrej sławy
Franciszek Bieliński

 

Plac "Rozdroża Złotych Krzyży" to zbieg dróg do Piaseczna, Solca i Starej Warszawy.  W 1852 roku dodano też, dzisiaj zagubioną, latarnię oświetlającą Nepomuka. Podczas epidemii cholery w tymże roku mieszkańcy Warszawy modlili się tu o odwrócenie nieszczęścia. Upamiętnia to stosowny napis na gzymsie cokołu:

 
Lud wierny błagał tu Boga, by tę karę sfolgował, i spojrzał Pan Niebios i ludu swego się ulitował. A lud wdzięczny statuę tę z gruntu odrestaurował R.P. 1825, kiedy ciężka grasowała cholera
 

Napisy mogły zostać zmodyfikowane przy kolejnych renowacjach, na co wskazuje tygodnik "Ziemia".

Po kolejnej przebudowie placu (koniec XIX wieku) figurę przesunięto w dzisiejsze miejsce. Na cokole widnieją odpowiednie inskrypcje oraz herby Rzeczpospolitej, Mniszchów (Półksiężyc z pawimi piórami), Bielińskich (Junosza) i Sasów. Zastanawia niezwykła atencja pochodzących z Moraw Mniszchów dla Jana Nepomucena!

Autorem figury jest prawdopodobnie czołowy rzeźbiarz warszawski tych lat - Jan Jerzy Plersch. Przed figurą Jana zapalano latarnię przymocowaną pięknie wygiętym i zdobionym pałąkiem do cokołu.

W czasie obrony Warszawy w początkach II Wojny Światowej Jan, niespodziewanie dla siebie, stał się posągiem cmentarnym. Cały plac pokryty był bowiem tymczasowymi grobami. Pokazują to zdjęcia wykonane najprawdopodobniej we wrześniu lub październiku 1939 roku.

Figura była remontowana na jesieni 1996 roku, o czym tak oto pisało Życie Warszawy. Konserwacja została sfinansowana przez fundację Fuji (około 500 mln starych złotych), a renowację przeprowadzili mgr Wiesław Procyk i Paweł Pietrusiński z Wydziału Konserwacji Rzeźby ASP oraz mgr Grzegorz Czernichowski.

A swoją drogą, płynęła tam rzeczka Żurawka (stąd ulica Żurawia).













^

Jan Zamkowy

W Zamku Królewskim przechowuje się obraz Bernardo Belotta, zw. Canalettem, namalowany w 1779 roku. Widoczna jest na nim stojąca na wysokim postumencie figura Jana Senatorskiego (zobacz powyżej >>) z wizerunkiem Jana Nepomucena ustawiona przed Pałacem Mniszchów


^
Muzeum Narodowe, Warszawa: "Męczeństwo św. Jana Nepomucena", obraz Szymona Czechowicza z 1750 roku

Jany Narodowe

W jednej z sal Galerii Malarstwa Polskiego Muzeum Narodowego, na pierwszym piętrze, tuż koło "Bitwy pod Orszą" i portretu Anny Jagiellonki, wisi

  • "Męczeństwo św. Jana Nepomucena", obraz Szymona Czechowicza z 1750 roku. Ten niewielki w porównaniu z sąsiadami olejny obraz przedstawia żołdaków zrzucających Jana do rzeki z mostu. Most jest umowny - nie jest to wierne odzwierciedlenie Mostu Karola w Pradze, brakuje mu rzeźb (chyba, że autor chciał celowo przedstawić wygląd mostu z czasów króla Wacława)  i baszty mostowej. Nad wodą unoszą się aniołki, z których jeden trzyma Księgę. Jan ma rozwianą sutannę i białą komżę, która stanowi główny akcent kompozycji. Obraz nosi ślady włoskich inklinacji malarskich (Maratta), gdyż Czechowicz kształcił się w rzymskiej Akademii Św. Łukasza. Czechowicz był autorem kilku obrazów nepomuckich [Siedlce (>>), kościół kapucynów - zobacz niżej (>>)], a jego uczniowie tacy jak Jan Bogumił Plersch - kolejnych

 

Ponadto, w Muzeum Narodowym w Krakowie (>>) znajduje się obraz Maksymiliana Gierymskiego "Obóz Cyganów I" (1867/1868, olej) - ewidentnie obraz nepomucki. Maks, witaj w Bractwie!

W naszym Muzeum Narodowym, w Gabinecie Grafiki i Rysunków Polskich znajdują się dwa rysunki przygotowawcze do tego obrazu:

  • "Szkic pejzażu z figurą św. Jana Nepomucena" (nr inw. Rys. Pol. 7238) oraz

  • "Pejzaż z figurą św. Jana Nepomucena" (nr inw. Rys. Pol. 4235)

W MN przechowywany jest też obraz Władysława Bończy-Rutkowskiego (? - 1905) zatytułowany "Przed dworem. Zima". Jest to scena rodzajowa, widać zasypany śniegiem dwór do którego zmierzają piesi i wozy, a po lewej stronie grubą kolumnę z wnęką, na której ustawiono kamienną rzeźbę JN. Ciekawe, czy jest to widok z natury i - jeśli tak jest - czy ta figura jeszcze istnieje


^

-Jan Jezuicki

W "Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" (Tom XIII) oraz w przewodniku po Warszawie z 20-tych XX wieku znalazłem informację, że w kościele jezuitów na ulicy Świętojańskiej był obraz "Apoteoza św. Jana Nepomucena" pędzla Jana Bogumiła Plerscha (uwaga: w "Słowniku..." autorstwo przypisuje się Janowi Plerschowi być może omyłkowo, bo nazwisko Czechowicza występuje przy sąsiednich obrazach. Jednak album "Szymon Czechowicz" Zbigniewa Michalczyka (Edipresse, Warszawa 2007) podtrzymuje tezę o autorstwie ucznia Czechowicza - Jana Bogumiła Plerscha, syna rzeźbiarza Jan Jerzego, siostrzeńca Jakuba Fontany). Obrazu nie ma już na dawnym miejscu i rodzi się pytanie: czy obraz został zniszczony podczas wojny, czy też może jest tożsamy z obrazem eksponowanym Galerii Malarstwa Polskiego Muzeum Narodowego (zobacz powyżej)? Ja obstawiam niestety raczej tę pierwszą opcję, a to z racji niewielkich rozmiarów Jana Narodowego oraz na podstawie publikacji Krystyny Sroczyńskiej o stratach wojennych: "Zniknęły z kościoła Matki Boskiej Łaskawej (Jezuitów) obrazy Czechowicza" . Całą sprawę gmatwa fakt, że we wspomnianym niewielkim albumie Z. Michalczyka brak wzmianki o obrazie z Muzeum Narodowego (uwaga: wymaga dochodzenia)


^


- Jan Kapucyński Pierwszy

Na ulicy Miodowej [GPS: 52°14'49.13, 21°00'35.60] jest, znany wszystkim warszawiakom z powodu ruchomej szopki bożonarodzeniowej, barokowy kościół kapucynów p.w. Przemienienia Pańskiego, fundowany przez Jana II Sobieskiego, a projektowany przez Tylmana z Gameren. Szopka jest w podziemiach, do kościoła wchodzi się po schodach przyległych do fasady. Na barierce schodów, której ciąg przerywa wejście do wspomnianych podziemi, stała niegdyś, w towarzystwie innych późniejszych rzeźb, kamienna barokowa figura Jana N., dokładnie na miejscu, gdzie dzisiaj stoi latarnia. Wzmianki o tym znaleźć można u Mariusza Karpowicza ("Sztuka Warszawy" s. 353), który z kolei powołuje się na Kurier Warszawski z roku 1855.

Figura zniknęła w nieustalonym momencie w trakcie lub po Powstaniu Warszawskim. Na pocztówce z początku XX lub końca XIX wieku na balustradzie widoczne są rzeźby, wśród nich jest zapewne figura JN. Bez żadnych wątpliwości widać go na zdjęciach wykonanych w lecie 1928, 1933 i 1944 roku. Był to bardzo barokowy Nepomuk, z zawiniętym brzeżkiem komży, rozpostartym mantoletem i pięciogwiaździstą aureolą. Figura przedstawiona została w kontrapoście, ustawiona na profilowanym cokole (nad: R. Mączewski - zawdzięczamy mu wszystko, co wiemy o tym Nepomuku, w tym wyszukanie fotografii 1 1855 i 1944 roku). Co dziwne, "Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" (Tom XIII) wspomina w tym miejscu tylko o figurach śśw. Antoniego, Franciszka i Feliksa. Czyżby Jan trafił tu później? Obrazek Vogla z roku 1795 nie rozstrzyga tej kwestii - drzewko rosnące przed kościołem zasłania dokładnie górną część schodów i balustrady

- Jan Kapucyński Drugi

W tym samym kościele kapucynów (zobacz wyżej) znajdował się niegdyś obraz "Św. Jan Nepomucen" autorstwa Szymona Czechowicza, z roku 1749. Niestety obraz nie zachował się do dzisiaj, wiem o nim tylko ze wzmianki w biografii Czechowicza autorstwa Zbigniewa Michalczyka (Edipresse, Warszawa 2007)
 


^

- Jan Franciszkański

W kościele ojców franciszkanów na Nowym Mieście był  niegdyś ołtarz nepomucki. Zapewne zawierał XVIII-wieczny obraz z wizerunkiem Jana N., a być może pełnoplastyczną figurę JN? Istnieją w różnych kolekcjach warszawskich nepomuckie rzeźby ołtarzowe, może któraś z nich stała na tym ołtarzu u franciszkanów? Są to tylko gdybania, może głębsze badania byłyby w stanie potwierdzić lub zaprzeczyć ich prawdziwości. Całość została zniszczona w niewiadomym momencie swej historii, być może podczas wojny lub Powstania. Pozostała jedynie rokokowa rama, w którą wtórnie oprawiono obraz św. Tadeusza Judy  z 1947 roku. W szczycie ołtarza umieszczono obraz z przedstawieniem koronacji NMP


^







Jan Świętokrzyski

Ołtarz Św. Karola (dziś Św. Józefa) w warszawskim kościele Św. Krzyża został ufundowany przez sekretarza królewskiego Karola Nollet około roku 1720. Dwa lata później stał już gotowy.

Najstarszego Jana Warszawskiego można więc datować na rok 1722.

Według M. Karpowicza, z którego pracy korzystałem, projektantem był architekt Króla i Rzeczpospolitej, uczeń i współpracownik sławnego rzymianina Andrei Pozzo, Carlo Antonio Baio. Wcześniejsze jego znane prace (oprócz naprzeciwległego ołtarza Św. Wincentego a Paolo) to warszawski kościół Wizytek oraz główny ołtarz (>>) w kolegiacie toskańskiego (>>) Lusignano d'Arezzo. Nie jest to byle jaki ołtarz - wyraża nowatorskie, przestrzenne podejście w manierze późnego baroku i był modelowym rozwiązaniem dla wielu innych projektów. Na pierwszym planie umieszczono dwie wielkie złocone rzeźby nieznanego biskupa (moja teoria: Św. Stanisław) oraz naszego znajomego - Jana z Nepomuka. Są one częścią bogatego, zwłaszcza w porównaniu w realizacjami lat poprzednich, wystroju rzeźbiarskiego ołtarza. Czego tu nie ma! Dwie wielkie figury, dwa anioły, jeszcze dwa anioły-kariatydy w górnej kondygnacji, dziesięć małych aniołków, girlandy, kwiaty, chmurki i muszle. Twórcą tego wszystkiego był prawdopodobnie Bartłomiej Michał Bernatowicz z Warszawy (?-1730, autor wystroju kościoła w Siemiatyczach), wyraźnie zapatrzony zresztą w sztukę Baltazara Fontany.

Ale - do rzeczy, czyli do figury św. Jana! Jest to dosyć wczesne przedstawienie Nepomuka w Polsce, który dostąpił beatyfikacji w roku 1721, a kanonizacji w 1729. Co prawda kult Jana był szybszy niż oficjalne tytuły, a co za tym idzie pierwsze figury powstawały już znacznie wcześniej, lecz sam układ ikonograficzny świadczy o archaiczności tej realizacji. Żeby to jednak zauważyć, należy odnotować fakt nieprawidłowego odtworzenia układu figury. Jeszcze na zdjęciach z lat pięćdziesiątych widać, że Jan trzyma krzyż w prawej ręce. Do tego dostosowany jest cały ruch, gest głowy, wyraz twarzy postaci. I ta właśnie poza przyjęta była jako kanoniczna we wczesnych wizerunkach Jana. Tymczasem w tej chwili Święty przytula krzyż do piersi a patrzy gdzieś w przestrzeń, w stronę małego putta u swych stóp. Kiedy to się stało, kiedy zmieniono układ rzeźby? Zapewne jeszcze przed ostatnią renowacją ołtarza, kiedy to nasz Nepomuk otrzymał, wraz z innymi figurami, błyszczącą złotą polichromię (w tym przypadku: monochromię).

Rzeźba ma klasę! Popatrzcie na kunsztowne, ostro cięte szaty wzburzone wiatrem mistycznym! Klasyczny kontrapost wzbogacony jest dramatycznym gestem i mimiką. Pięknie wykończono koronkowe obramienie szaty i oddano różnice w fakturze materiałów. No i te modne buty ze ściętymi noskami!







^

Jany Karmelickie: Starszy , Młodszy i Relikwiarz

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, możliwe są jeszcze odkrycia nepomuckie w Warszawie! Niedzielny spacer na Starówkę zaowocował odnalezieniem DWÓCH Janów w pokarmelickim kościele przy Krakowskim Przedmieściu.

Pierwszy z nich - Jan Karmelicki Starszy - to dobrej klasy rokokowa grupa rzeźbiarska. Jan unosi się na chmurach, ma szatę rozwianą wiatrem mistycznym. Nie ma czapki, a fryzurę ma przedziwnie potarganą. O tożsamości świadczy aureola z pięcioma gwiazdami. Święty adoruje krzyż w pozie pełnej patosu. Po obu stronach przedstawiono anioły. Rzeźba jest drewniana, polichromowana (brązy), naturalnej wielkości. Umieszczoną ją w ołtarzu przy prawym filarze nawy i transeptu.

Drugi Jan Pokarmelicki, którego nazwałem Janem Karmelickim Młodszym, to malowana na biało i złoto drewniana rzeźba, bardziej statyczna w układzie niż ta powyższa. Figura najprawdopodobniej jest autorstwa Bartłomieja M. Bernatowicza i pochodzi z II połowy XVIII wieku. Jan stoi w kontrapoście, trzyma krzyż i czapkę, a nad głową ma pięciogwiaździstą aureolę. Znajdziecie go w drugim przęśle prawej nawy przy ołtarzu, który został tu przeniesiony w roku 1811 ze zburzonego przez Napoleona kościoła bernardynów na Pradze (zobacz niżej). Nie musi to jednak oznaczać, że również rzeźba Jana pochodzi z tego kościoła, jest raczej luźno związana z ołtarzem (uwaga: należy się upewnić. w kościele w Białołęce (zobacz niżej) się inny ołtarz przeniesiony z Pragi w 1811 roku, na przy nim inna rzeźba Jana N. oraz obraz).

Trzeci Nepomuk w tym kościele to należący do księdza prałata relikwiarzyk nepomucki (czy może raczej medalik, zawieszka) z jego prywatnych zbiorów. Jest to malowany wizerunek Jana N. w filigranowej oprawie z czerwonymi kamieniami (nad: J.S.)






^








Jan Służewski i Jan Dominikański

Jest ich dwóch - po ostatniej dewastacji naprawioną rzeźbę ustawiono w krużgankach niedalekiego klasztoru dominikanów. Kopia ze sztucznego kamienia stanęła na starym miejscu. Na cokole napis:

Jakób
Piotrowski
Służewianom
na pamiątkę
1864

Rzeźbę, wystawioną w roku 1864, ufundował niejaki Jakób Piotrowski, parafianin Św. Katarzyny. Jan pierwotnie usytuowany był przed wzgórzem na którym stoi kościół p.w. św. Katarzyny, a w związku z przebudową drogi ustawiony u zbiegu ulic: Nowoursynowskiej i Doliny Służewieckiej. Długo postać ta okryta była tajemnicą. Dopiero proboszcz od Świętej Katarzyny, podczas uroczystości osłonięcia kopii Jana, uchylił jej rąbka. Piotrowski był ministrem spraw wewnętrznych powstańczego rządu styczniowego. Jan, jako patron tajemnicy, kojarzył się widać także z konspiracją, tajną działalnością wywiadowczą i podobnymi sprawami. Pod figurą zbierali się podobno spiskowcy planujący akcje powstańcze. Ksiądz wie o co najmniej jednej zbiórce rządu powstańczego. Wytworzyła się już tradycja oddawania hołdu powstańcom  styczniowym pod Nepomukiem w rocznicę Powstania przez przedstawicieli dzielnicy Ursynów i parafii.

Nepomucen znad Potoku Służewieckiego był systematycznie niszczony przez wandali. Ostatnio roztrzaskali go kibole wracający z meczu w nocy z piątku na sobotę 11/12.X.2002. Figurę znowu naprawił Brat Realny Marcin W., który chyba dorobi się etatu nadwornego konserwatora tej rzeźby. W styczniu 2003 renowacja Jana była już zakończona, lecz nie wrócił on na swoje miejsce. Oryginał pozostał na terenie klasztoru dominikanów, a w starej lokalizacji stanęła kopia. Dzielnica Ursynów zadbała o otoczenie i oświetlenie. Pisała o tym krótko Gazeta Stołeczna (dwa artykuły niezawodnego TU z 15.01 i 25.03.2003).

Oto moje wrażenia z feralnego dnia: Jadąc do pracy w poniedziałkowy ranek jak zwykle zerknąłem przez okno samochodu na Jana. Myślałem że ciągle jeszcze śpię, ale powtórny rzut oka potwierdził pierwsze wrażenie - COKÓŁ BYŁ PUSTY! Zaraz po dotarciu do biura zadzwoniłem do Parafii św. Katarzyny po drugiej stronie Dolinki. Uzyskałem tam informację, że w nocy z piątku na sobotę 11/12.X.2002 nieznani sprawcy - najprawdopodobniej szalikowcy wracający z meczu Polska-Łotwa - roztrzaskali figurę, utrącając jej głowę i strącając z cokołu. Natychmiast powiadomiłem T. Urzykowskiego z Gazety Wyborczej i całe Bractwo Nepomuckie. Artykuł na ten temat ukazał się w Gazecie Wyborczej już w dniu następnym (15.10.2002). A pisałem w tym miejscu: Polecam go opiece tubylców. Chrońcie go od wandali, niepogody i "inwestorów".

Zgodnie z doniesieniami Gazety Stołecznej po pięciu dniach od zniszczenia, remont figury sfinansowały władze Ursynowa oraz firma Hexal Polska. Jan stanął w krużgankach klasztoru Dominikanów, a na starym miejscu znalazła się kopia ze sztucznego kamienia. Mamy dwa Nepomuki Służewieckie!

W reakcji na zamieszczony swego czasu tekst w Gazecie Stołecznej na temat moich stron nepomuckich otrzymałem sporo listów i nawiązałem nowe nepomuckie kontakty. Jednym z nich był  list od Marcina W., który przeprowadził renowację Nepomuka Służewieckiego po poprzedniej dewastacji. Na zdjęciu powyżej widać go przy tej robocie. Była to jego praca dyplomowa i poświęcił jej tę oto stronę www. Jest tam opisany cały proces konserwacji obiektu - od zebrania źródeł po zalecenia dla "użytkowników".

Wydawało się, że figura ta jest niższej klasy artystycznej, bardziej "ludowa", ale renowacja odsłoniła spod warstw farby ładny detal świadczący o klasie artysty.

Rzeźba była wielokrotnie niszczona poczynając od lat 80-tych. Wydawało się, że remont figury, o którym opowiada artykuł z Gazety Stołecznej przywróci mu świetność na wieki. Tymczasem okazało się, że praca Marcina W. zapewniła Janowi spokój tylko na kilkanaście miesięcy. 1.03.2004 kopia figury Jana wróciła na swoje miejsce w Dolince Służewieckiej. Kopię tę - tak jak i remont oryginału - wykonał Brat Realny Marcin W. Założył własne pieniądze, które zwróciła finansująca całość prac Dzielnica Ursynów.

Marcin W. nadesłał mi aktualne (po ostatniej dewastacji już niestety nie), ale również archiwalne zdjęcia tej figury z 1982 roku. Inne zdjęcie archiwalne, z 1995 roku, nadesłał Trojek. Udało się na nim uchwycić sielskość krajobrazu Dolinki, jakby sprzed budowy okolicznych bloczydeł. Zamieszczam je obok, razem ze zdjęciami dokumentującymi ostatnie zniszczenia z października 2002 i zdjęciem kopii ustawionej na miejscu oryginału w marcu 2004. Jan jest podświetlany, co wieczorem daje bardzo fajny efekt. Jeśli poważnie potraktować plany cywilizacji Dolinki, o których opowiadał b. naczelny Architekt Warszawy p. Borowski, to znikną wkrótce okoliczne billboardy i zrobi się tam naprawdę ładnie












^



Jan ze Świętej Anny

Konfesjonał w drugim przęśle północnej nawy pobernardyńskiego kościoła Św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu ozdobiony jest na zaplecku piękną intarsją przedstawiającą Jana N. Jak głosi data umieszczona na zaplecku pochodzi on z 1746 roku, a wykonał go zakonny artysta (Brat Erazm vel Wojciech Wichert lub Paschalis vel Fischer z Fromborka).
Misternie wycinany z różnokolorowych fragmentów forniru Jan trzyma palec przy ustach. Roślinny ornament przedstawia palmę i jabłoń (?) z owocami - czy należy ją interpretować jako znak, że męczeństwo Świętego nie poszło na marne? Jest też język oraz klucz, a inskrypcje na misternie wygiętej papierowej wstędze głoszą wersety Pisma: "Dał (bowiem) mi (Pan) język jako zapłatę dla mnie" z Księgi Eklezjasty oraz "Słyszał słowa tajemne, których nie godzi się powtarzać człowiekowi" z Drugiego Listu do Koryntian. Oryginały oczywiście po łacinie:


DEDIT MIHI LINGUAM MERCEDEM MEAM
oraz
AUDIVIT ARCANA VERBA QUÆ NON LICET HOMINI LOQUI
 

W dekoracji drzwiczek wykorzystano motyw nieco stylizowanego Mostu Karola w Pradze. Na wodzie widać nawet gwiazdy, a wszystko to w technice intarsji.

Przy warszawskim kościele bernardynów działało Bractwo św. Jana Nepomucena (>>) założone w 1732 roku.





^



Jan Wilanowski

Nie zapomnijmy o najmłodszej plenerowej rzeźbie nepomuckiej Warszawy z Wilanowa! Usytuowana jest na rogu ul. Wiertniczej i Augustówki, na zwyczajowej granicy pomiędzy Sadybą a Wilanowem. Wykonała ją w roku 1981 Maria Owczarczyk na wzór rozpadającego się XIX-wiecznego oryginału.

Całkiem niedawno figura po restauracji wróciła na swoje miejsce - przeczytaj artykuł z Gazety Stołecznej na ten temat!

Zmieniło się natomiast - i to radykalnie - otoczenie figury. Czy na korzyść - to kwestia gustu, rzecz nie jest oczywista. Najpierw figura stała na kompletnym pustkowiu, mając za plecami ciek ciek wodny łączący Jeziorko Czerniakowskie z Sielanką, ślad po dawnym rozlewisku Wisły. Potem (1905) pojawiły się tory kolejki wąskotorowej, a pobliski jej przystanek nazwano nawet "Św. Jan". Wielką zmianą było wybudowanie po ostatniej wojnie wielkiej elektrociepłowni Siekierki - Jan otrzymał tło mocno industrialne. Od niedawna zamiast komina ciepłowni tłem dla Jana jest nowy biurowiec ITI. Dziś nie pozostał już żaden ślad po łące, która przygarnęła rzeźbę w XIX wieku.

Figura ta została uwieczniona na filmie Krzysztofa Kieślowskiego "Krótki film o zabijaniu". Po latach Krzysztof Piesiewicz, przyjaciel Kieślowskiego i współscenarzysta tego (i innych) filmu opublikował w Życiu Warszawy artykuł o filmie, Nepomuku i dobrej sławie.

Czy figura z Sadyby, o której wspominają źródła (np. "Listy nie wysłane" Anny Branickiej-Wolskiej, pod rokiem 1944) jest tożsama z tym właśnie Nepomukiem? Może ktoś z Was to rozstrzygnie?

Istnieje pewna stara pocztówka z 1915 roku, na której żołnierze niemieccy leżą w położonych koło torów okopach koło - jak głosi podpis - fortu IX koło Warszawy ("Vor dem Fort 9 bei Warschau", ze zbiorów Pawła Stalha). Fort IX to ten na Czerniakowie w Warszawie, co wskazywałoby na Jana z Augustówki . Jednak postać Jana, wygięta w kontrapoście bardziej przypomina tę z Bieniewic-Witanowa (zobacz >>). Na niewyraźnym zdjęciu nie ma śladów przystanku "Św. Jan" kolejki wąskotorowej, ale może w tych latach to był po prostu kawałem utwardzonej łąki? Tylko te dwie podwarszawskie rzeźby stoją/stały koło torów (w grę wchodzi jeszcze Jan Służewiecki). Zagadka wymaga dalszych badań. Jeśli masz stare zdjęcia jednej lub drugiej okolicy - odezwij się!





JN-Mazowsze: Bieniewice-Witanów? Warszawska Augustówka? Pocztówka z 1915 roku ze zbiorów Pawła Stala


^
JN-Warszawa-Muzeum Historyczne: barokowa rzeźba z któregoś z kościołów warszawskich (2006-12-17)
JN-Warszawa-Muzeum Historyczne: barokowa rzeźba z któregoś z kościołów warszawskich (2006-12-17)
JN-Warszawa-Muzeum Historyczne: barokowa rzeźba z któregoś z kościołów warszawskich (2006-12-17)

Jan Historyczny

Na Rynku Starego Miasta, na pierwszym piętrze Muzeum Historycznego Miasta Stołecznego Warszawy do obejrzenia jest naprawdę piękny Jan.

Jest to osiemnastowieczny przykład rzeźby środowiska warszawskiego. Nepomuk ten pochodzi z któregoś z kościołów warszawskich, jest to rzeźba ołtarzowa. Wykonana z drewna lipowego (?), bardzo ciemnego koloru, jest wydrążona w tylnej części.

Jan stoi w kontrapoście, wygięty w mistycznym uniesieniu, dla którego barok umiał znaleźć najlepszą formę. Ostre rysy twarzy, dramatyczny gest dłoni oraz głęboko cięte szaty podkreślają ekspresję dzieła. Naprawdę warto zobaczyć!

JN-Warszawa-Muzeum Historyczne: barokowa rzeźba z któregoś z kościołów warszawskich (2006-12-17)
JN-Warszawa-Muzeum Historyczne: barokowa rzeźba z któregoś z kościołów warszawskich (2006-12-17)
JN-Warszawa-Muzeum Historyczne: barokowa rzeźba z któregoś z kościołów warszawskich (2006-12-17)

^

Jan Stryjeński

W kościele przy ulicy Stryjeńskich na Ursynowie D.K. odnalazł drewnianego Nepomuka, wyrzeźbionego w stylu tradycyjno-ludowym. Umieszczono go nieopodal konfesjonału. Rzeźba jest współczesna, lecz całkiem sympatyczna


^



Jany Powązkowskie (4)

DarekK donosił, a Ela W. potwierdziła, że według materiałów konferencyjnych TOnZ (>>) jest jeszcze jeden warszawski Nepomucen. Na Cmentarzu Powązkowskim, w kwaterze nr 159, przy alejce od strony kwatery 2 odnaleźć można nagrobek Jana Baczyńskiego z 1861 roku, fundowany przez jego matkę, z płaskorzeźbionym wizerunkiem Jana Nepomucena (info i fot: T. Rudkowski w "Święci cmentarni" - artykuł w "Święci przydrożni, patroni przyuliczni" TOnZ, Warszawa 2000). Wg autora JN jest często spotykany na cmentarzach mimo braku powiązania jego  kultu z ceremoniałem pogrzebowym.

Mnie natomiast, idąc za sygnałem Siostry Realnej Eli W., udało się odnaleźć na Cmentarzu Powązkowskim jeszcze jednego Jana! Stał niedaleko kościoła św. Karola Boromeusza. Odwiedziłem go 25.11.2001. Była to skromna piaskowcowa figura młodego Jana z drewnianym krzyżykiem w dłoniach ulokowana na uszakowym sarkofagu w kształcie słupa, świeżo wyremontowana. Stała na nagrobku niejakiego Iwana Jakuba Czyża ЧИШЪ (cyrylica!), który zmarł 4 lutego 1844 roku w wieku 50 lat. Figura zupełnie nie pasowała do nagrobka. Być może umieszczono ją tam wtórnie. Pomnik był remontowany w 2000 roku przez Komitet Powązkowski za pieniądze Gminy Warszawa-Centrum. W lipcu 2004 otrzymałem wiadomość od T.B., że Jana nie ma - zostały tylko stopy! Zaliczyłem go więc z bólem do Janów Skradzionych (>>), zaznaczając jednak, że istnieje szansa, że figura została wzięta do kolejnej renowacji. Szczęśliwie ta ostatnia teoria potwierdziła się, a S.Ł. w kwietniu 2007 przesłał zdjęcia tego obiektu. Nad stopami są dyskretne ślady łączenia dwóch części figury. 

Jan Powązkowski Trzeci znaleziony został przez S.Ł. w październiku 2007 podczas zwiedzania rzadziej odwiedzanej części cmentarza. Jest to figura kamienna mniej więcej naturalnej wielkości,  wieńcząca nagrobek Konstancji z Wysockich Olesińskiej (zm. w 1910 r.) i Jana Olesińskiego (zm. w 1914 r.) w kwaterze 40, na prawo od alei prowadzącej wprost od bramy IV. Na grobowcu umieszczono informację, że pomnik wykonał zakład J. Sikorskiego przy Powązkowskiej 6 (uzup: TU) 

Siostra Realna Ela W. donosi też o Janie służącym za reklamę jednemu z warsztatów kamieniarskich przy murze Powązek





^

Jan Wolski

Nie zapominajmy też oczywiście o figurze na ścianie kościoła Św. Stanisława na ulicy Bema na Woli! Ten kamienny, pomalowany farbą Jan dłuta Faustyna Cenglera z 1861 roku, ma bardzo nietypowy wygląd i pozę. W jednym ręku trzyma księgę, drugą przytrzymuje płaszcz. O jego identyfikacji przesądza wymalowany na wsporniku napis:

ŚW. JAN NIEP.

Czyżby odnawiający rzeźbę sądził, że pokrywa farbą wizerunek Jana Niepokalanego?



^

Jan Księżycowy

Na ulicy Arkuszowej (przy Księżycowej), na granicy Wielkiej Warszawy i Mościsk, stoi ceglana kapliczka w formie latarni umarłych. Nepomucena znajdziecie w dolnej wnęce, za szybką. Zachowała się resztka oryginalnego oświetlenia. O kapliczce donosił D.K., a później przypomniał M.B. Ta kapliczka długo figurowała na tych stronach jako jeden z Janów Mazowieckich, bo przeoczyłem, że miejsce to jest jeszcze w granicach miasta. Wizja lokalna (3.04.2005): wszystko w porządku!


^

- Jan z Freta

Freta, róg Długiej: dom tu stojący ma na wysokości gzymsu pierwszego piętra dwie zwieńczone półkoliście wnęki. W jednej z nich, tej dalszej od Długiej, do II Wojny Światowej stał Jan Nepomucen! Wiadomość taką DarekK znalazł gdzieś w sobie tylko wiadomych źródłach, a "Atlas ulic Warszawy" Zielińskiego oraz PAN-owski KZSwP potwierdzają tę informację. Po 1946 na ich miejscu ustawiono rzeźby Cerery i Merkurego, potem i te zniknęły


^

- Jan Wyścigowy

Od prywatnego kolekcjonera dowiedziałem się o istnieniu Nepomuka z ulicy Bokserskiej, koło toru wyścigów konnych. W tej chwili Jan ów znajduje się w jego kolekcji - podobno uratował go przed zniszczeniem przed robotników, którzy niefachowo "remontowali" kapliczkę. Powstrzymuję się przed oceną takiego działania. Jan jest kamienny, niezbyt duży.

Kapliczka, choć pusta, stoi do dzisiaj. Przytłacza ją słup oświetleniowy i ciągnące się od niego przewody oraz kilka wielkich billboardów zawieszonych na płocie Wyścigów.

A znalazła się tam oczywiście z powodu nieodległego Potoku Służewieckiego


^

Jan Bielański

W kościele pokamedulskim,  w ołtarzu bocznym prawego ramienia transeptu, znajduje się dużych rozmiarów osiemnastowieczny obraz przypisywany Franciszkowi Smuglewiczowi. Przedstawia on "Adorację Matki Boskiej z Dzieciątkiem przez Św. Jana Nepomucena" (nad: S.Ł.). Ciekawe, prócz samego obrazu, jest to, że zarówno ja, jak i nadawca tej informacji byliśmy wielokrotnie w kościele na Bielanach i nie zauważyliśmy tak dużego obrazu. Ja dodatkowo oglądałem dosyć dokładnie obrazy w kościele i ... nic!





Ołtarz jest efektowną rozbudowaną kompozycją z wysuniętymi półokrągłymi aneksami zwieńczonymi figurami aniołów. Kryją one rozmieszczone symetrycznie wejścia do podziemi oraz do wewnątrz ołtarza. Dobrej jakości sztukaterie i kolejne putta dopełniają efektu. W związku z puttami mam pewną teorię - usytuowanie i pozycja dwóch frontowych może świadczyć o istnieniu w ołtarzu relikwii Jana N. lub chociaż o przewidzeniu miejsca na ich przyszłą lokalizację. Zobaczcie - oba patrzą i wskazują na centralny punkt, który aktualnie zasłania obraz MB.







Jan Reformacki

Niedaleko Jana Senatorskiego (zobacz powyżej >>), w kompleksie zabudowań O.O. Reformatów przy ul. Senatorskiej znajdującym się vis a’ vis pomnika, a dokładnie na klatce schodowej klasztoru, wisi obraz przedstawiający Jana N. Był wzorem, na którym oparli się konserwatorzy Jana Senatorskiego przy odtwarzaniu pierwotnego wyglądu stroju Świętego


^

-Jan Trzewiczkowy

W piśmie księdza Łuby, przeora zakonu Karmelitów Trzewiczkowych na Lesznie, do Konsystorza Warszawskiego z 3 grudnia 1823 roku, Krzysztof Jaszczyński z Warszawa1939.pl znalazł informację o obrazie św. Jana Nepomucena, jaki znajdował się w jednym z ołtarzy kościoła klasztornego. Chodzi o kościół Narodzenia NMP, przez warszawiaków zwany "Przesuwany" lub "Na Rolkach", przy al. Solidarności. Ten fragment pisma brzmi:

W tym kościele znayduie się pięć Ołtarzy mazaykowych, cztery obrazy w ołtarzach to iest S Eliasza, S Józefa, S Maryi Magdaleny de pasis, S. Woyciecha są roboty Czechowicza i dwa drewniane S. Onufrego i S. Jana Nepomucena.

Czyli w kościele na Lesznie było siedem ołtarzy: pięć mozaikowych i dwa drewniane. W jednym z ołtarzy drewnianych był obraz Św. Jana Nepomucena. Obraz ten był tam jeszcze w roku 1866, gdyż pisze o nim Franciszek Maksymilian Sobieszczański w Tygodniku Ilustrowanym numer 328 z 6 stycznia 1866 roku:

Oprócz tych są trzy inne ołtarze, z obrazami mniej doskonałemi św. Onufrego i św. Jana Nepomucena.

Dzisiaj w kościele ani śladu po tym obrazie. Na wszelki wypadek trzeba będzie jednak spytać księdza - może zachowała się choć pamięć o tym dziele.


^

Jan Wawrzyszewski

W starym kościółku Marii Magdaleny (1548 fundacja nadwornego lekarza króla Zygmunta Augusta, Baltazara Smosarskiego / XVIII wiek / 1826 dzwonnica i plebania / kruchta w roku 1830) przy ul. Horacego w dawnej wsi Wawrzyszew [GPS: 52.280790, 20.929035] - dziś dzielnicy Warszawy - jest obraz nepomucki z XVIII wieku notowany w źródłach pod tytułem "Św. Jan Nepomucen słuchający spowiedzi"


^

¿ Jan Piwny Pierwszy

Donoszę, że znalazłem w literaturze potwierdzenie rewelacji DarkaK o Nepomuku w klasztorze poaugustiańskim św. Marcina na Piwnej. Tym niemniej zagadnięta siostra zakonna zeznała, że nic takiego w klasztorze nie ma! Chodziła nawet potwierdzić tę wiadomość u innej, starszej. Mam nadzieję, że obie się mylą i po prostu nie wiedziały dobrze o czym mowa

- Jan Piwny Drugi

Drugi z Nepomuków Piwnych zapewne już nie istnieje. Jedyny jego ślad odnalazłem w "Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" (Tom XII), gdzie napisano o obrazie ze św. Janem Nepomucenem pędzla Kazimierza Wojniakowskiego (ur. 1771 lub 1772 w Krakowie, zm. 20 stycznia lub 20 grudnia 1812, znany portrecista, uczeń Bacciarellego) umieszczonym w jednym z ołtarzy (uwaga: sprawdzić stan obecny)


^

Jan Konserwatorski

W biurze Stołecznego Konserwatora Zabytków przy ul. Foksal 11, w gabinecie szefa, stoi klasyczny drewniany Nepomuk z gwiaździstą aureolą. Wysokość - około 1.2 metra, XVIII/XIX wiek, pochodzi najprawdopodobniej z niewiadomego kościoła warszawskiego, choć S.J. sformułował sugestię, że może to być zaginiony Jan N. z kościoła św. Zygmunta w Częstochowie (d. woj. krakowskie >>), zabrany przed 2007 rokiem do Warszawy do konserwacji, bez jakichkolwiek dokumentów - oczywiście nie wrócił dotąd na swe miejsce


^

Jany Białołęsko-Praskie: ołtarz z obrazem   i rzeźba  

W drewnianym kościele Michała Archanioła przy ul. Głębockiej 119 w Białołęce - dziś dzielnicy Warszawy - jest ołtarz nepomucki z obrazem Jana N. Wieś tę przyłączono do Warszawy dopiero w roku 1951, a okolicę tradycyjnie zwie się Grodziskiem. Jest to jeden z najstarszych drewnianych kościołów w Warszawie, modrzewiowy, ufundowany prawdopodobnie przez królową Bonę w 1534 roku, odbudowany po spaleniu w roku 1716. Ołtarz z wizerunkiem Jana N. jest oczywiście znacznie młodszy, bo pochodzi z końca XVIII wieku. W grodziskim kościele ołtarz ten znalazł się w roku 1811 po przenosinach z kościoła bernardynów na Pradze (zarejestrujmy ten punkt jako kolejne miejsce ponepomuckie w Warszawie, nie wliczając jednak do katalogu, skoro oba obiekty przetrwały w innych lokalizacjach) zniszczonego w czasie próby usunięcia oblegających Pragę Austriaków kościół (zniszczenia były dziełem wojsk polskich, które chciały zademonstrować swą determinację; po ostrzale armatnim kościół nadawał się tylko do rozbiórki). Stamtąd też pochodzą zapewne znajdujące się w kościele cztery drewniane figury, w tym ta interesująca nas najbardziej - św. Jana Nepomucena (uwaga: w karmelitów na Krakowskim Przedmieściu (zobacz wyżej) znajduje się inny ołtarz przeniesiony z Pragi w 1811 roku, na przy nim inna rzeźba Jana N. Najprawdopodobniej tamta rzeźba została tylko dołączona do ołtarza i nie ma za sobą praskiej przeszłości, choć należy się co do tego upewnić)


^

Jan Witrażowy  

W kościele św. Maksymiliana Kolbe przy ul. Rzymowskiego, w kaplicy na prawo od wejścia, pośród innych świętych, znajduje się witraż z wizerunkiem Jana N. Ma on wygląd dość nietypowy i gdyby nie podpis, to tylko gest mógłby zdradzić Nepomuka (nad: S.Ł.)


^


Jany Etnograficzne  

W stałej ekspozycji Muzeum Etnograficznym na Kredytowej, na drugim piętrze, jest sześć drewnianych Nepomuków, a dodatkowo cztery Jany malowane na szkle. Są to:

  • Nepomuk z okolic Tarnowa (Małopolska >>), XIX wiek, drewno

  • Nepomuk z Lubatowa (Podkarpacie >>), XIX wiek, drewno

  • Drewniana kapliczka z drewnianym Janem wewnątrz z Turośli (Podlasie >>), XIX wiek

  • Inny Nepomuk z Turośli (Podlasie >>), trzymający w ręku kwiat, wykonany przez Bronisława Szymańskiego (1915-1998)

  • Nepomuk wykonany (1982) przez Tadeusza Lemieszka z Budzisk (Lubelszczyzna >>)

  • Nepomuk wykonany (1973) przez Tadeusza Cąkałę z Sobisk  (Lubelszczyzna >>)

Nepomuki na szkle, pochodzące z Podhala (>>) i Orawy (>>) w dawnym woj. krakowskim:

  • Obrazek na szkle - Jan N. z XIX wieku pochodzący z Orawy (>>)

  • Obrazek na szkle - Jan N. z 1983 roku Eweliny Pęksowej z Zakopanego (Podhale >>)

  • Obrazek na szkle - Jan N. z 1968 roku Władysława Walczak-Branieckiego.

Ponadto jest tu

Ponadto w magazynach Muzeum są jeszcze inne Nepomuki w nieustalonej jak dotąd liczbie! Są też Floriany.

  • Na wystawie czynnej od 24.04 do 17.08.2008 prezentowany jest co najmniej jeden Nepomuk (nad: R.K.)





^














Inne Jany Warszawskie (28 + 5)

  • W jednej z gazet znalazłem zdjęcie z roku 1982 wykonane przez T. Rolkego w mieszkaniu Tadeusza Konwickiego w jego warszawskim mieszkaniu. W tle, za pisarzem i jego kotem, na półce stoi niewielka figurka Jana N.

  • We wrześniu 2009, w piśmie wnętrzarskim Cztery Kąty, odkryłem zdjęcie Jana N. Jest to niewielka drewniana polichromowana rzeźba w stylu ludowym, z uszkodzonymi dłońmi, będąca dziś ozdobą mieszkania w centrum Warszawy razem Mikołajem, MB i innymi świątkami

  • W lutym 2009 na targu staroci na Kole wypatrzyłem kościelną chorągiew z wizerunkiem JN po jednej stronie. Według sprzedającego pochodzi z Czech (>>). Na oko przełom XIX i XX wieku

  • W październiku 2008 w warszawskim antykwariacie przy ulicy Piwnej wystawiono obraz Jana N. z przełomu XIX i XX wieku, malowany na skórze, a pochodzący prawdopodobnie z Czech

  • W październiku 2006 w warszawskim antykwariacie w Alejach Jerozolimskich kupić można było Nepomuka. Jest to drewniana, około 25 centymetrowa, polichromowana figurka, najprawdopodobniej z końca XIX wieku. Jan jest mocno zniszczony, z uszkodzonymi rękami, utracił też krucyfiks. Forma rzeźby wskazuje, że mogła służyć do prywatnej dewocji, a jako taka mogła być przedmiotem handlu. Nie podnoszę więc alarmu, Jana tego nabył powiadomiony przeze mnie Szwagier

  • Dwa Nepomuceny wystawione do sprzedaży w pewnym warszawskim antykwariacie stały się sławne za sprawą artykułu w Gazecie Stołecznej (>>). Dodałem je oczywiście do listy Janów Skradzionych (>>)

  • W pewnym warszawskim antykwariacie kupić można było Nepomuka. Reklamowana była jako dwudziestoletnia rzeźbę św. Onufrego (!!!) - w rzeczywistości była to drewniana, około 30 centymetrowa, polichromowana figurka, najprawdopodobniej z końca XIX wieku. Pochodzi ze skromnej kapliczki, mniej prawdopodobne jest pochodzenie z wnętrza świątyni. Dodałem go oczywiście do listy Janów Skradzionych (>>)

 

  • W sklepie Cepelii na Placu Konstytucji znalazłem współczesną pseudoludową drewnianą figurkę Jana N., około 30 cm wysokości. Autorem jest Jerzy Zbrożek (czerwiec 2007)

  • W sklepie Cepelii na Placu Konstytucji znalazłem współczesną pseudoludową drewniana figurkę JN o bardzo niekanonicznym układzie (grudzień 2008)

  • Zobacz opis (>>) ciekawego obiektu nepomuckiego odnalezionego w antykwariacie na Piwnej. Był to obrazek wielkości mniej więcej A4. Jego passe-partout stanowił bogaty haft wykonany metalową nicią, być może złotą. W środku znajdowała się namalowana na jedwabiu scena spowiadania królowej przed Janem Nepomucenem. W tle niewyraźne majaczył Most Karola w Pradze. Według mojej oceny całość, baaardzo ładna, posklejana jest z kilku kawałków - jakiegoś ornatu lub raczej obrusa ołtarzowego (stąd haft) i malowanej tkaniny (np. chorągiew). Wiek trudny do ustalenia, XVIII albo XIX wiek. Cena raczej zabójcza

  • Do warszawskich Nepomucenów można chyba zaliczyć nasze prywatne Jany. Są to:

    • dwie współczesne figury ludowe DarkaK nabyte we wrocławskiej (>>) Galerii Sztuki Naiwnej, jeden z nich autorstwa Jana Giejsona z Barda Śląskiego

    • kilka obrazków na szkle współczesnego etnografa bawiącego się w malowanie (DarekK i ja - mój niestety poległ w ogniu meczu futbolowego z Witkiem (>>) :(

    • drewniana figura wykonana na zlecenie Darka przez ludowego murzyńskiego artystę z Ghany, który inspirował się kalendarzem ze zdjęciami A.P. z Leszna

    • fotografia artystyczna Jana z Pragi (>>)

    • moja XIX-wieczna grafika przedstawiająca Jana N. stojącego na moście na Jedlicy w Kowarach (X. Świdnickie >>)

    • mój niemiecki oleodruk, zapewne z początku XX wieku

    • mała drewniana współczesna figurka siostry ciotecznej Darka z Otwocka

    • mój oleodruk początku XX wieku z naiwnym wizerunkiem Jana - prezent pod choinkę'2003

    • prezent gwiazdkowy'2004 - akwarelę rozmiarów A3 przestawiającą Jana N.

    • portret Jana N. narysowany przez Julka jako prezent urodzinowy (2010-09-22)

    • od Marzeny dostałem w prezencie znalezioną na Kole metalowa plakietę nepomucką z niemieckim napisem, o nieustalonym przeznaczeniu

    • U kolegi na ścianie dostrzegłem niemiecką grafikę (XIX wiek) z mostem w miejscowości Opladen, a na nim Nasz Ulubiony Święty

    • Do tego dodać należy zapewne inne obiekty w zbiorach prywatnych - sam wiem o co najmniej pięciu

  • ¿ U Mirona Białoszewskiego znajduje się opis jego mieszkania przy pl. Dąbrowskiego 7, a w nim wzmianka o dwóch (?) Nepomukach:
    U mnie w pokoju też dużo rzeczy. I ciuchy są, i rzeźby, popiersia, świątki, obrazy, prócz tego zwykłości i stare ciuchy. Przy lustrze Nepomucen malowany, drugi - figurka, główka młodopolska, głowa Matki Czackiej, biała, czarne resztki żydowskiego tałesu, białe nasiona na badylach. ("Szumy, zlepy, ciągi", 1976, nad: J.K.). Ciekawe jakie były ich dalsze losy, gdzie są teraz?

  • - W ramach lepienia glinianych figurek do szopki bożonarodzeniowej'2005 ulepiłem mojego pierwszego Nepomuka! Wyszedł całkiem nieźle, co nie do końca widać na zdjęciach (kiepskiej jakości, zrobionych telefonem). Jan był przedstawiony w kontrapoście, miał konieczne atrybuty i właściwy ubiór oraz zarost, a nawet ścięty ostro czubek buta wystający spod sutanny. Miałem rację fotografując mojego Jana przed włożeniem do pieca - rozsypał się na kawałeczki w trakcie wypalania :(

  • - W ramach wypiekania i malowania pierników w grudniu 2011 powstał najbrzydszy Nepomuk świata. Ma jednak kilka zalet: jest jadalny i 'hand made'. Zawiśnie na choince, ale zdecydowanie od strony ściany. Potem zostanie zjedzony, więc od razu zaliczam go do Janów Nietrwałych

  • - W kapliczce Natolińskiej Matki Boskiej przy ul. Żabinskiego 20 w Wielkanoc 2010 umieszczona została  pisanka z wizerunkiem Jana N. wykonana przez córkę Brata Wirtualnego TeoP. Pisanka zostanie zachowana przez osobę opiekującą się kapliczką, która ma nawet własną stronę internetową (>>). Bardzo miły gest! Zaliczam obiekt do Janów Nietrwałych

  • - W kapliczce Natolińskiej Matki Boskiej przy ul. Żabinskiego 20 podobnie (zobacz wyżej) stało się na Wielkanoc 2011. Zaliczam obiekt do Janów Nietrwałych (nad: TeoP)
















^



















Nepomuki Szwagra (35 + 1)

Szwagier w swojej kolekcji rzeźby ma już 35 Nepomuków plus jednego niepewnego. Aby nie pogubić się w tym tłoku rzeźb nadaję im czasem własne nazwy. Są to między innymi:

  • W warszawskim antykwariacie w Alejach Ujazdowskich wystawiono na sprzedaż niewielką, około dwudziestocentymetrową drewnianą figurkę JN. Jan jest polichromowany, mocno zniszczony, z uszkodzonymi rękami, utracił też krucyfiks (2006-09-19). Kilka dni później nabył go Szwagier

  • Szwagier nabył na bazarze na Kole drewnianą XIX wieczną (?) figurę JN o cechach barokowych (2005)

  • Szwagier nabył na bazarze na Kole inną drewnianą XIX wieczną (?) figurę JN, tym razem o cechach ludowych (24-10-2005)

  • Szwagier nabył kolejnego Jana N., polichromowane drewno, pochodzi ponoć spod Świdnicy

  • ¿ Szwagier nabył na Kole figurkę, która najprawdopodobniej Nepomukiem nie jest, notuję ją tu jednak z kronikarskiego obowiązku i z powodu jej podobieństwa do Jana N. Zdarzają się Nepomuki z takim nakryciem głowy (kłobuk, rzadkość!), jednak nigdy nie widziałem Jana N. depczącego demona

  • Szwagier nabył na Kole główkę nepomucką (wiosna 2007)

  • Kolejny nabytek nepomucki Szwagra to drewniany Jan, około 40 cm, ludowy, z zabawnie rozłożonymi na zewnątrz dłońmi, z krzyżykiem, XIX wiek (wiosna 2007)

  • Kolejny nabytek nepomucki Szwagra: wielki Jan ponadnaturalnej wysokości (jesień 2007)

  • Kolejny  nabytek nepomucki Szwagra, bez prawej dłoni, z lewą na piersi, ze stułą żłobkowaną w poziome paski, z daleka rąbiącą wrażenie taśmy z nabojami (#10)

  • Kolejny  nabytek nepomucki Szwagra - duża, ponoć niemiecka figura, spokojna w wyrazie, z pochyloną głową i dłońmi trzymającymi niegdyś krucyfiks. Drewno polichromowane (Jan Spokojny, #16) (4.2008)

  • Szary skromny ludowy Jan, drewno, mocno zniszczony (Jan Szary)

  • Jan Klęczący na chmurkach, drewno polichromowane, barok

  • Jan z pomalowaną na niebiesko rokietą i wzniesionym w prawej ręce krzyżem, barok, drewno (Jan Niebieski, #13)

  • Jan z Księgą w lewym ręku i z dziwną rokietą zredukowaną do czegoś w rodzaju szala. Duży, drewno polichromowane (#14)

  • Jan z utrąconą lewą dłonią i z rokietą wykończoną frędzlami, duży, drewno polichromowane, z nosa złazi mu farba, pochodzący z Ligoty Toszeckiej (Jan z frędzlami, #15)

  • Duża barokowa figura, drewno bogato polichromowane, rokieta wykończona złotymi frędzlami, gładka twarz z blond brodą (Jan Blondyn, #17)

  • Duża drewniana figura w dobrym stanie, drewno polichromowane, biret, rokieta związana złotym sznurem (Jan ze Sznurem, #18)

  • Duży Jan z utrąconymi obiema rękami, rokietą tworzącą na piersi zamknięte półkole i ozdobiona frędzelkami, w czapce i mantolecie (Jan Bez Rąk, #25)

  • Średniej wielkości Jan z gładką błyszczącą rokietą i zbyt dużymi pustymi dłońmi (Jan Błyszczący, #26)

  • Średniej wielkości rzeźba Jana N. utrzymana w stylu ludowym, w kontrapoście, z pofałdowaną rokietą i pionowym krzyżem w lewej dłoni (Jan z Karbowaną Rokietą (#27)

  • Współczesny ludowy Jan ze zbyt dużym krzyżem i zarostem pod brodą (#19)

  • Współczesny, dużych rozmiarów i bardzo ekspresyjny Jan autorstwa Krzysztofa Grodzickiego z 2008 roku (#28)

  • Średniej wielkości Jan N. z błyszczącą rokietą zawiązaną pod brodą sznurem tworzącym regularną czteropętelkową kokardę. Puste ręce trzymały niegdyś krzyż (Jan z Pętelką, #29)

  • Średniej wielkości Jan N. w stylu ludowym, bez polichromii, zapewne współczesny, z rękami i krzyżykiem przyciśniętymi do brzucha, dużym pomponem na birecie i sierpowatą bodą (Jan z Pomponem, #30)

  • Średniej wielkości Jan N. w czerwonej rokiecie, aureoli bez gwiazd i w komży o złotym brzegu (Jan z Drutem, #31)

  • Niewielki Jan N., drewniany, z resztkami polichromii, ze stułą i w birecie, z owalnym zapięciem mantoletu (#32)

  • Jan N. o odwiniętej pole peleryny, pomalowanej od spodu na błękitno, takaż stuła, trójstrzydłowy biret, 40-50 cm (#33)

  • Drewniany ludowy Jan N. około 30 cm, w rękach wetknięta odwrotnie zielona gałązka palmy, okrągłe ząbki peleryny (#34)

  • Drewniany ludowy niewielki Jan N. (około 20 cm), pozbawiony polichromii, stopy całkiem zasłonięte przez sutannę, niezgrabie zgięte w łokciach ręce, duży kołnierz, biret, brak krzyża (#35)

  • Figurka Jana N. z kości (słoniowej?), około 10 cm, utrącone dłonie. Ustawiona na wielostopniowej postawie z takiego samego materiału, a całość na zielonym cokoliku (#36)

Ponadto Szwagier nabywa znalezione w galeriach i Cepeliach współczesne ludowe figurki JN:

  • Jan Cepeliowski nr 1: spory, z palcem na ustach  z krzyżem i palmą

  • Jan Cepeliowski nr 2: mały,  z krzyżem i palmą i różowym kołnierzykiem

  • Jan Cepeliowski nr 3: średni, z krzyżem, palmą i pustą lewą ręką

  • Jan Cepeliowski nr 4: średni, z krzyżem, palmą i worami pod oczyma

  • Jan Cepeliowski nr 5: średni, z rumieńcami, fioletową stułą i dużą ilością złotych elementów (#32)

  • Jan Cepeliowski nr 5: klęczący, z surowego ostro ciętego drewna,  z krzyżem wystającym ponad biret(#33)






















^
<<< Mazowsze

Inne Nepomuki z okolic Warszawy, np. z miejscowości: Bieniewice-Witanów (gm. Błonie), Lipków (gm. Stare Babice), Mościska (gm. Izabelin), Piaseczno, Nadarzyn, Żabieniec, Radzymin, Podkowa Leśna, Jeziorna i inne opisano na stronach Nepomuków Mazowieckich (>>)

<<   wstecz | dalej >> 


  Źródła>>
^
@ Bookmark and Share INNE SZUFLADY :::LWOWSKA:::PODRÓŻE:::FOTO:::ŚREDNIOWIECZE:::AUTOR!:::STARE:::PRYWATNE:::