|
Spotkania z
Zabytkami - maj 1998

 |
"Metoda" J. Miliszkiewicza to artykuł
zainspirowany odbudową warszawskiego Ratusza na Placu Teatralnym. Autor
stawia tezę, że tego typu odbudowa, polegająca na obudowaniu
nowoczesnego gmachu historyczną fasadą, jest dopuszczalna. |
| Dla mnie to wyważanie otwartych
drzwi. Przy takich stratach, jakie poniosła Warszawa, każdy (prawie)
sposób na naprawę stanu rzeczy jest dobry. Sposób ten stosowany jest od
lat w Paryżu, Londynie i innych miastach Europy. Pozwala on zachować
skalę i nastrój ulic czy placów. Na Zachodzie podchodzi się do tego
zagadnienia z mniejszymi emocjami, co wynika z większej liczby
zachowanych obiektów zabytkowych. U nas - na kolanach. Jeśli byłyby
pieniądze - sam broniłbym jak lew każdego szczególiku orginalnego
planu i bryły, łącznie z oficynami. Lecz jest jak jest, trzeba brać co
dają bogate banki, przedstawicielstwa firm i instytucje. Lub - nie mieć
nic, co w przypadku Ratusza oznaczało dwa betonowe domy-klocki i pomnik
Nike. A Plac Teatralny byłby dalej dziurą w środku miasta. |
 |
"Spotkania
na wschodzie" zawędrowały do Orszy (dziś na Białorusi). Jarosław
Komorowski z nostalgią opisuje tę miejscowość uwiecznioną w
"Potopie". Gród istniał tu już na początku XI wieku, razem z
Litwą wszedł w skład Rzeczypospolitej. |
| Niedaleko maisteczka, w roku 1514,
miała miejsce wielka zwycięska bitwa z Moskwicinami, upamiętniona na
znanym obrazie i na krzyżu wystawionym tu w 1995 roku. Liczne kościoły
Orszy zniknęły z powierzchni ziemi za sprawą Sowietów. Pozostały
natomiast klasztory: bernardynów, franciszkanów, trynitarzy, bazylianów
i kolegium jezuitów.
W okolicach Orszy zachowało się, w różnym stanie, trochę zabytków.
W Mieżowie stoi neobarokowy dwór Łubieńskich z 1901 roku. W Jurcewie
jako szpital służy pałac Konstantego Lubomirskiego, budowany od 1820
roku w ciężkim stylu neogotyckim. W Dubrownie, ongiś prywatnym
miasteczku Hlebowiczów, zachowała się klasycystyczna Cerkiew Pokrowska
z pierszej połowy XIX wieku. |
"Spotkania
na wschodzie" sięgnęły też do litewskiego Pożajścia nad Niemnem. Jest
tu klaszor pokamedulski ufundowany przez Krzysztofa Paca w 1660 roku, a to
zawsze wróży duże wrażenia estetyczne - zakon ten miał wpisane w regułę
poszukiwanie szczególnie pięknych miejsc na swoje siedziby. Jeśli dodać do
tego piękną architekturę, zdobienia i wyposarzenie, nie trzeba nic więcej. I
rzeczywiście - cudo. Michał Anioł Palloni, najlepszy malarz freskóww
XVII-wiecznej Polsce, wykonał trzy polichromie przedstawiające inne klasztory
kamedulskie w Reczpospolitej - Kraków, Bieniszew i Rytwiany. Są też wspaniałe
stiuki i boazerie. (Jolanta B. Kucharska)
 |
Tatrzańskie szałasy pasterskie wziął na
warsztat Stanisław Grzelachowski, powołując się na prof.
Zachwatowicza, który porównał te budowle z chatami biskupińskimi z
VIII-VII wieku p.n.e. |
| Okazuje się, że konstrukcja chat
i waruki życia były bardzo zbliżone. W artykule sporo jest szczegółów
techniczych (np. obciążanie dachu kamieniami), ale najważniejsza jest
harmonia szałasów z otoczeniem i wynikające z niej piękno. Niestety,
szałasów zostało już niewiele, bo ograniczono drastycznie wypas owiec
w Tatrach. |
 |
I znowu "Spotkania" śledzą moje
kroki! Wracając z mazurskiej wycieczki zajrzałem do Opinogóry. Po
powrocie do domu kupuję SzZ i co widzę? Artykuł Lechosława Hertza o
tej romantycznej rezydencji Krasińskich. |
| Zameczek wybudował w roku
1843 Wincenty, ojciec Zygmunta Krasińskiego, i podarował synowi w
prezencie ślubnym. Nie przepadam za neogotykiem, ale podoba mi się, tak
jak Autorowi, usytuowanie budowli i jej delikatność. Tylko dlaczego
poslki neogotyk musiał być wzorowany na angielsim, a nie polskim gotyku?
Jest tu też ładny park i neogotycka oficyna (zdjęcie), a niedaleko
klasycystyczny kościół dobrej klasy. |
 |
Narwa w toruńskiem była, jak pisze Piotr
Walczak, własnością rycerską od połowy XIII wieku. Zawsze w rękach
polskich - Kruszyńskich i Szczanieckich. Ci piewsi wybudowali tu dwór, w
1798 roku zastąpiony pałącem projektu Hilarego Szpilkowskiego. Miała to
być siedziba rodu i wielkiej biblioteki. Dziś ruina, zaledwie
zabezpieczona przed zawaleniem |
| W Narwie jest też cenny kościół z
XIV wieku z barokowymi przebudowaniami i wyposażeniem oraz prezentowana na
zdjęciu stara karczma z końca XVIII wieku. Dziś nie użytkowana. |
 |
Kolekcja obrazów Stanisława Kostki Potockiego
zawierała wiele obrazów wysokiej klasy, rozproszonych podczas II wojny
światowej. Między nimi znalazły się też dwa obrazy rzymianina Pompeo
Batoniego. Przez Niemcy trafiły one do Rosji, gdzie odnalazły się w pałacu
w Pawłowsku pod Petersburgiem. W 1997 roku udało się doprowadzić do
rewindykacji obrazu "Apollo i Muzy", a to dzięki ujawnieniu
przez Polaków zamalowanych sygnatur zbiorów wilanowskich na odwrocie
dzieła. |
 |
Lefteris Cirmirakis opisuje wykopaliska w
greckiej Stagirze, ojczyźnie Arystotelesa i miejscu jego spoczynku (322
p.n.e.). Odkopano już mury z 500 roku p.n.e., fragmenty bizntyjskiej
twierdzy, a pod nią szczątki wielkiej doryckiej świątyni z VI wieku
p.n.e. Są też zabytki z epoki dominacji królów macedońskich Filipa i
Aleksandra. A na zdjęciu zafascynował mnie kolor morza... |
 |
Jeden z najpiękniejszych zabytków złotnictwa
barokowego w Polsce powstał dzięki... królowej Bonie, pisze Aldona Sołtysówna.
A było to tak: Królowa, zgodnie ze zwyczajem, podarowała swój wspaniały
brylantowo-rubinowy wieniec neapolitańskiej roboty kościołowi oo.
dominikanów w Krakowie, w którym odbył się ślub (1518). |
| Trafił on później do skarbca
dominikanów w Podkamieniu, którzy w 1756 zlecili w Rzymie wykonanie złotej
monstrancji z wykorzystaniem tego, i innych klejnotów. Całość wyszła
rewelacyjnie - jest to dzieło o niezwykłej delikatności, mimo użycia
wielu pereł, rubinów, brylantów i emalii. Do obejrzenia w klasztorze
dominikańskim w Krakowie. |
 |
Zawsze chcieliśmy mieć skrzyniową cukiernicę
warszawską, taką z XIX wieku, na kluczyk, jak na obrazku. Ma taką moja
babcia i przy każdych odwiedzinach patrzę na nią łakomym wzrokiem.
Anna Sieradzka, w czwartej części cyklu "Złotnictwo", opisuje
takie i inne specjalności złotników warszawskich, którzy w końcu
XVIII wieku zdobyli prym w tej dziedzinie m.in. dzięki mecenatowi Stanisława
Augusta. |
| Rozkwitły wtedy firmy Malcza,
Klimaszewskiego, Nasta, Nowakowskiego, Popiela, Plewińskiego, Radkego,
Schmidta i Wolkiewicza. Niedługo potem dołączył do nich Fraget. |
|