Spotkania z Zabytkami - listopad 1997

Kłodzko (jeleniogóskie) - Kamienice z XIX w. po powodzi. 
Fot. E.Nekanda-Trepka, M.Smoktunowicz


Wieszak do ręczników: 
pół-kobieta, pół-szkielet, XVI w. "Przezwyciężanie lęku" Beaty Puc-Stępniak to rozprawa o relacji sztuki i przemijania, śmierci, nicości. A raczej stosunku naszych przodków do tych zagadnień.

Ciekawy artykuł!
Najpierw coś od siebie: pamiętam wielką wystawę w paryskim Grand-Palais w 1992 roku zatytułowaną "Vanitas". Wrażenie niesamowite; ileż chorej wyobraźni, dziwnych skojarzeń i niesamowitych porównań nasuwała twórcom obawa przed dołączeniem do grona aniołków! A przecież, zgodnie z filozofią chrześcijaństwa, powinni oni spokojni i radośni oczekiwać na ten moment wyzwolenia. I na nic nie zdadzą się oficjalne tłumaczenia, że chodzi o pokazanie bliźnim marności tego świata, aby już za życia zwrócili się ku rzeczom wiecznym. Z tych wszystkich prac po prostu wyłazi STRACH!

Inne uczucie towarzyszyło mi w Saint-Denis, gdzie znajduje się sarkofag Franciszka I. Postać króla, mimo zupełnej nagości i realistycznie przestawionych objawów śmierci, wywołuje wrażenie uspokojenia.

Przedstawiane tak często szkielety, czaszki, zamyślone postaci, nietrwałe na pół zwiędnięte kwiaty i warzywa, trumny, sceny dobrej śmierci - wszystko to służyć miało przypomnieniu marności tego świata oraz tworzyło pewien rytuał, który pomagał znieść te trudne chwile.

Innym motywem była chęć oszukania czasu, zachowania pamięci o zmarłym jak najdłużej. Temu poświęcone były tak liczne epitafia. Sztuka polska ma tu swój wkład w postaci portretu trumiennego i castrum doloris.

Autorka zwraca uwagę na ciekawą kwestię zmiany podejścia do śmierci w okresie renesansu, wywołaną tak innym sposobem myślenia, jak i epidemiami czarnej śmierci.

Postać świętego Krzysztofa okazuje się być drugim Charonem, pomocnikiem człowieka w jego drodze do lepszego świata.

Jak przy tym wszystkim wyglądamy my sami? Raczej żałośnie: Odsuwamy przykre myśli jak najdalej oszukując się, że koniec nigdy nie nastąpi. Kult młodości sięga absurdu, śmierć stała się czymś wstydliwym, czego "dzieci nie powinny oglądać". Umieramy więc w samotności i niepewności, zakłopotani i zażenowani, pozbawieni ochrony i otuchy, którą dawały rozbudowane rytuały naszych przodkow.

Nysa (wrocławskie) - kościół 
ewangelicki z XIV-XVI w. "Śląsk po wielkiej wodzie" to redakcyjny artukuł próbujący podsumować straty powodziowe wśród zabytków Śląska. Jest też harmonogram usuwania szkód opracowany przez Generalnego Konserwatora Zabytków oraz sporo zdjęć. Przerażający jest ogrom pracy do wykonania!

"Karaimi na kresach" Jarosława Komorowskiego to tekst o osadnictwie tego dziwnego ludu na ziemiach Reczypospolitej. Sprowadzeni przez WX Witolda w 1397 roku, zostali osiedleni w Trokach i okolicach. Później spotkać ich można w Łucku, Haliczu i innych miejscowościach.

Najciekawsza w historii tego ludu jest ich styczność z judaizmem. W którymś momencie swych dziejów cały lud przyłączył się do Narodu Wybranego przyjmując religię żydowką i alfabet hebrajski. Autor ciekawie opisuje obrzędy pogrzebowe i życiorysy wybitnych Karaimów. Pozostałością po polskim epizodzie ich historii są karaimskie cmentarze w Trokach, Haliczu i Wilnie. Najstarsze nagrobki pochodzą z XVII wieku. Niestety, nie istnieje już halicka kienesa. Cała społeczność liczy obecnie kilka rodzin trwających w wierze przodków.


Tworków - sarkofag Joanny H. Reisewitz z XVIII w. Fot. A. Stasiak Sarkofagi z Tworkowa, opisane przez Witolda Topolskiego, to bogato zdobione trumny Reizewitzów z z XVII wieku. Byli to dziedzice tej śłąskiej miejscowości położonej koło Raciborza, będącej uprzednio w posiadaniu m.in. Odrowążów i Tworkowskich.
W trakcie remontu miejscowej fary śś. Piotra i Pawła odnaleziono zamurowaną kryptę, a w niej 11 pięknych sarkofagów. Po pokonaniu perypetii związanych z funduszami przystąpiono do ich restauracji, zachowując środki ostrożności w obawie o zakażenie groźnymi mikrobami. Cały proces konserwacji, fascynujący sam w sobie, opisany jest szczegółowo w wydaniu papierowym. Po zakończeniu odnowy czterech pierwszych obiektów oczom konserwatorów pod kierunkiem Izabeli Malczewskiej z PKZ Warszawa ukazały się piękne złocenia, inskypcje i malowidła. Próbka - na zdjęciu.

Albi (Francja) - katedra Ładne zdjątko katedry w Albi zamieszczono w krótkiej notce "Katedra - okręt" sygnowanej (R). Sylweta kościoła - prosta, surowa, z potężnymi okrągłymi przyporami i wąskimi opknami - przypomina o bużliwych losach tej części Francji. Katedra w chwilach zagrożenia miało bowiem służyć również jako twierdza.

Krosnowice (wałbrzyskie) - Nepomuk zniszczony przez powódź. Fot. M. Smoktunowicz Zdjęcie na okładce numeru dokumentują stan kilku śląskich zabytków po przejściu Wielkiej Wody. Ja wybrałem (oczywiście - z racji prowadzonej strony www nt. Nepomuków) obraz przewróconego i pogruchotanego pomnika św. Jana z Nepomuka z Krosnowic (wałbrzyskie).
 
^  ?  !  + *      LWOWSKA PODRÓŻE NEPOMUKI FLORIANY SKANSENY ŚREDNIOWIECZE 'SPOTKANIA' RóD DZIECI DŹWIĘKI FOTO AUTOR!