|
Spotkania z Zabytkami - listopad 1998
|
Joanna Dziubkowa zabrała się za temat
szczególnie ciekawy - sarmackie portrety trumienne. Niektórzy mówią, że jest to
jedyny oryginalny wkład Polski do sztuki światowej. To już przesada, ale faktem jest,
że takie portrety tworzono wyłącznie w Rzeczypospolitej. Wiązało się to z
ceremoniałem pogrzebowym naszych przodków, bardzo rozbudowanym i teatralnym. Czego tam
nie było! Spadanie z koni w nawie kościelnej, castrum doloris, stypy, iluminacje, no i
portrety przytwierdzane do trumny. Najstraszy znany portret tego typu pochodzi z 1586 roku
i przedstawia króla Stefana Batorego. Ciekawe, że zwyczaj ten przejmowali przebywający
w Polsce cudzoziemcy, mieszczanie i różnowiercy, natomiast nie wyszedł nigdy poza
ziemie Obojga Narodów. |
|
Drugi odcinek odredakcyjnego tekstu "Mijają
wieki i lata" poświęcono "Ochroniarzom", czyli przeróżnym służbom
zaangażowanym w ochronę zabytków. Z drugiej strony artykuł omawia wzrastającą falę
turystyki krajoznawczej. Te dwie rzeczy nie mogą jakoś nałożyć się na siebie... W
tekście kilka ciekawych fotek, jak ta obok. |
|
W gotyckim halowym kościele w Kórniku z 1437 roku
znajduje się kaplica, będąca, tak jak cały kościół, fundacją rodziny Górków,
tutejszych magnatów. O wystrój kaplicy zadbał ostatni z rodu, Stanisław, a po jego
śmierci w 1592 roku jego spadkobierca - Jan Czarnkowski.
Po przebudowie w końcu XVIII wieku niewdzięczni potomkowie wyrzucili z kaplicy wszystkie
nagrobki Górków. Jeden z nich wmurowano w ścianę na zewnątrz kościoła, inne
znalazły się w jego środku. Przypuszczalnym autorem tych wysokiej klasy rzeźb jest
lwowianin Henryk Horst - wyjątkiem postaci Łukasza Górki, wojewowody poznańskiego,
która zdrzadza wpływy warsztatu Canavesiego. (Jowita Bera) |
 |
Tramwaje w Warszawie
pojawiły się w 1866 roku, miały jednak aż do roku 1908 napęd "owsiany".
Niemieckie wagony z Norymbergi i Hamburga, które jako pierwsze pozbyły się konia na
przedzie, nazwano typem "A". Rozwijały prędkość do 25 km/h i było i 202.
Tramwaj z numerem bocznym 1 przeznaczono na salonkę generał-gubernatora, a numerów 13 i
113 nie było w ogóle. Później do Warszawy docierały kolejne typy coraz
nowocześniejszych tramwająw, nazywane kolejno typami od "B" do "J",
a po wojnie "K", "L", i "N".
W warszawskich zajezdniach jest jeszcze sporo egzemplarzy
zabytkowych maszyn, które prezentuje się przy okazji różnych jubileuszy. Niestety, z
braku hangaru garażują one pod gołym niebem! (Filip Karoński) |
 |
Na ostatniej stronie okładki
Redakcja zamieściła kilka zdjęć autorstwa Zygmunta Malinowskiego z Lipnicy Murowanej
(Małopolska). Miasto króleswkie lokowane przez Łokietka w 1326 roku, do dziś
zachowało dawny układ oraz zespół zabytków z różnych epok.
Miasteczko może pochwalić się własnym błogosławionym - Szymonem z Lipnicy
- którego posąg stoi na rynku, podcieniowymi domami oraz drewnianym kościólkiem z 1364
roku. |
 |
Ponadto w Numerze m.in:
Tradycje polskich symboli, rzeźby nagrobne Gruberskiego, śladami Piłsudskiego, zamek
w Węgierce, prehistroryczne kopce w Przemyślu, krzyż św. Brunona w Giżycku, cmentarz
w Opalenicy, cmentarz niemiecki koło Konstancina, fabryka i pałac w Tomaszowie
Mazowieckim, "Polmos" we Wrocławiu, zajezdnia konnych tramwajów w Warszawie,
kamień lotnika von Richthofen w Świdnicy, poszukiwanie szczątków Pułaskiego, wystawa
rzemiosła architektonicznego we Wrocławiu, cmentarz nr 173 w Pleśnej, wędrówka trasą
Folusz-Nowy Targ, grób pułkownika Zawistowskiego w Chełmie oraz rzemiosło artystyczne
- polska biżuteria męska z XVII i XVIII wieku.
|